Cichy poranek, spokojne przygotowania i to napięcie w powietrzu, które pojawia się tylko w dniu ślubu. Gosia i Dawid powiedzieli sobie „tak” w kościele w Domaszowicach – miejscu dobrze znanym, ale tego dnia wypełnionym po brzegi emocjami.
Gosia – promienna, naturalna, z tym pięknym błyskiem w oku. Dawid – trochę stremowany, ale od pierwszego spojrzenia na Nią już tylko uśmiechnięty. Ich ceremonia była wzruszająca, prawdziwa, pełna spojrzeń, które mówią wszystko.
Po ślubie – radość, uściski, dużo śmiechu i czułości. Bez zbędnego pozowania, bez scenariusza – po prostu Oni i ich historia, którą miałam przyjemność opowiedzieć obrazami.


































































































































































