Cisza, złote światło zachodzącego słońca, miękki piasek pod stopami i szum drzew z pobliskiego lasu… Tak wyglądała nasza sesja ciążowa nad Zalewem Cedzyna, zaledwie kilka kilometrów od Kielc.
Spotkałam się z Anią i Grześkiem w magicznym momencie ich życia – na chwilę przed tym, jak zostaną rodzicami. Przyszli z intencją zatrzymania emocji – nie tylko dla siebie, ale też dla swojej córeczki, która już niedługo pojawi się na świecie. Chcieli zdjęć prawdziwych. Ciepłych. W ich stylu.
Zaczęliśmy od spaceru wśród drzew, gdzie promienie słońca miękko przebijały się przez liście. Tu było miejsce na czułe spojrzenia, objęcia i rozmowy. Później przenieśliśmy się na plażę – tam, w świetle złotej godziny, powstały bardzo delikatne kadry. Proste momenty: dłoń na brzuchu, uśmiech, ale właśnie z takich chwil utkane są wspomnienia.
To była prawdziwa naturalna sesja ciążowa w plenerze, gdzie najważniejsze było to, co niewidoczne – emocje, bliskość i oczekiwanie.






























